RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Przedstawię się Wam. TAM TADAM!’

Zmiany, zmiany…. USA ciąg dalszy !

16 paź

Witam Kochani !

 

Zostawiłam blog w spokoju na kilka długich miesięcy !?

Dlaczego ? Już wspomniałam o tym w ostatnim wpisie!

Zajęłam się na dobre pisaniem książki i prowadzeniem strony… Ćwiczeniami i spełnianiem pasji w USA…. Po prostu brak mi czasu ! A doba jest dla mnie nie ubłagalnie krótka ! 24 h… To zdecydowanie za mało !

Uczę się na UCLA/ Ćwiczę/ piszę/ notuję i żyję wciąż w USA… Wciąż w IL, wciąż z Tą samą rodziną !

Ram lepiej raz gorzej,ale mój program trwa już ponad 7 msc…. Tak szybko to leci *.*

Jeszcze szybciej zleci kolejne kilka…. I już będę miała czas na wybór nowej rodziny….

To jest ciężkie. Bo sama jeszcze nie jestem przekonana co byłoby dla Mnie lepsze,ale chyba chcę poznać coś nowego, nowych ludzi,ale zostać w okolicach Chicago….

 

Ah. Cóż

 

Tymczasem pozdrawiam Was i obiecuję, będę pisała częściej !!

I zapraszam na facebooka :

 

OFC Madzia Kozaczkiewicz

MOJA STRONA https://www.facebook.com/FitAndHappyByLena

 

ZMIENIAM SIĘ DLA WAS!

23 sie

W związku z faktem, iż przestałam ostatnio pojawiać się na blogu i yb….. Wcale to nie dlatego, iż zapomniałam o Was, to dlatego, że znalazłam kilka msc temu pasję która w zupełności Mnie pochłonęła…

A mianowicie diety-bodybuilding-crossfit&prowadzenie nowej strony poświęconej tym tematom !

Więc na tą chwilę pozostało mi tylko zaprosić was na mojego facebooka, gdzie możecie śledzić WSZYSTKIE Moje poczynania !!


https://www.facebook.com/madziaklsdfhjkhglkfd


https://www.facebook.com/madzia.kozaczkiewicz

Pozdrawiam, Madzia

12203

 

Ja gubię kilogramy rzekła Madzia- Ja niczym Bob zbuduję mięśnie- krzyknęło Białko!

03 lip

Witam wszystkich niesamowicie !

Dziś piękny chill-outowy dzień więc postanowiłam coś z Tym zrobić! ? Co ?
Poszłam ze znajomymi objadać się pysznymi czekoladami na które Mnie zapraszali ? Bądź jadłam przepyszny popcorn który pachniał w całym domu? Bądź też pod wpływem wolnego czasu i chęci spożycia czegoś niesamowicie niezdrowego pozwoliłam sobie na donut-a który z łatwością szybko spali się na siłowni ? BREDNIE ! Nic się szybko nie pali i nic też takiego dziś nie zrobiłam tfu ! Piszecie i prosicie o nowe zdjęcia mojej ciężkiej pracy… Ciężkiej ? Dokładnie, dziś 40 dzień…. jedzenia tego samego, bez przypraw, monotonnie wcinając na przemian kurczaka i słodkiego ziemniaka z płatkami owsianymi i rybą, najlepiej jeszcze tą która zawiera co najmniej 22g protein – łosoś Blehhh… :D Dalej o dziwo smakuje, a najlepiej wchodzą migdały popite shake-em białkowym to to co przez 40 dni jeszcze mi się nie znudziło, bo z dnia na dzień delektuje się myśląc o efektach! Wczoraj siłownia, basen i sauna… Dziś pogoda piękna na bieganie – lekki deszczyk, nie za ciepło więc też tak zrobiłam… Biegałam z wózkiem z dziećmi, biegałam potem bez… Z wykrokami, z przyspieszeniami, aktywnie cały czas…Mówią w około daj sobie spokój dziewczyno szkoda marnować wyjazdu na diety ! Kiedy to sprawia mi właśnie radość… Odkąd ćwiczę staram się tylko jak mogę mobilizować tych którzy mają w sobie lenia! Ja jestem osobą, której strasznie łatwo jest przytyć i strasznie trudno schudnąć. Niedowiarki Mnie nie poznają, a moi domownicy są dumni z tego, że tak zawzięcie dążę do celu, bycie Fit sprawia, że czuje się lepiej- lustro stało się moim przyjacielem, a siłownia miejscem odpoczynku i relaksu, kuchnia to dalej dla Mnie samodyscyplina i tutaj powiem Wam, że po rozmowach-wielu rozmowach z trenerami różnych kategorii… Jedyna opinia i droga do celu w redukcji masy ciała i diametralnej zmianie wyglądu to DIETA. Już teraz rozumiem, dlaczego tzw 7 dniówki picia wody to zabójstwo dla organizmu, dlaczego efekt jo-jo jest zmorą dzisiejszych czasów i dlaczego Amerykanie tyją, łapiąc się na proteinowe batony i mleczka w kartonikach po siłowni o wartości kalorycznej większej niż 6 moich shake-ów (mój shake 33g protein kcal 130= shake kupiony w sklepie 20g kcal 400. Baton proteinowy zrobiony w domu= 110 kcal kupiony w sklepie w pysznej czekoladzie 270-ponad 400 kcal). Bóg jeden wie co znajduje się w takich produktach jeszcze oprócz polepszaczy smaku, czekolady i wielkiej ilości cukru- który niszczy marzenia o szczupłej sylwetce!

Pytając się Mnie dlaczego teraz wzięłam się za to wszystko odpowiadam szczerze ! A KIEDY ? Teraz w tej chwili w tym momencie mogę jeść słoik mojej ulubionej nutelli i na następny dzień nie dość, że będę miała wyrzuty sumienia to jeszcze nie będę mogła spojrzeć w lustro, bo kiedy idę na basen chcę mi się płakać z radości, kiedy ludzie pytają jak to robie, że mam taką sylwetkę… To dopiero 40 dni… Co prawda, wcześniej dużo w życiu ćwiczyłam,ale takiego samozaparcia jeszcze nigdy nie miałam! Motywuje mnie już wszystko! Oprócz cen żywności – zdrowiej żywności w USA… Dla porównania wrzucę zdjęcia dwóch paragonów z wczoraj…. Tragedia! Moja dieta to ZABÓJSTWO dla mojego portfela! Proteiny: 88 $ zniżka 15 % uf, wczorajsze zakupy na 5 dni mojej diety ponad 50 $ z czego warzywa/ płatki owsiane i oliwę z oliwek mam w domu więc paragon zawierał kurczaka, rybę i jagody :D Robię to dla Siebie,ale pamiętajcie robię to dla Was ! Bo chcę pokazać, że nie mając czasu, czasem spierając się ze swoimi własnymi chęciami możemy spełnić marzenie o pełnej akceptacji swojego ciała… O tym jak i kiedy chcemy dobrze wyglądać…

O Tym, że będziemy dumni z tego co osiągnęliśmy ! Razem damy radę! Dziękuję za wsparcie ! PS Przepraszam za roznegliżowane zdjęcie,ale to tylko w celu pokazania efektu Mojej ciężkiej….Pracy!

Pozdrawiam !

PS Mój mały chłopczyk powiedział dziś do Mnie chcąc dać mi jedną małą czekoladkę!

Lena- Wcale nie musisz się już odchudzać,  możesz zjeść jedną nikomu nie powiem.

Masz większe mięśnie niż ja co się rzadko zdarza !

I jesteś prawie silniejsza!

ON MA PIĘĆ LAT :d

Tak więc.

Z zaparciem trenuję dalej-co nas nie zabije to nas wzmocni!

2014-07-02 21.44.59Lena :D

 

Następne wyzwanie !

17 maj

Witajcie Moi Mili !

Nie dodaje filmików, opuściłam się w pisaniu czegokolwiek, bo po prostu nie mam czasu !

Zwariowane kilkanaście dni za mną… Co za tym idzie stos nieregularnego jedzenia i czas rozmowy z trenerem o następnych zmianach w moim życiu! W związku z faktem, iż wstawanie o 5:30 ostatnimi czasy wykończyło mnie doszczętnie postanowiłam, iż wspólnie z osobami, które znają się na tym lepiej ode Mnie wreszcie po 2ch msc pobytu w USA biorę się za siebie tak jak i we Wrocławiu przed wylotem ! Pomagać mi na pewno bedzie moja niestrudzenie organiczna i zdrowo się odżywiająca rodzinka, tato trener mama atletyczka, dzieciom sok z organicznej marchewki płynie w żyłach, aż cudownie mysleć, że to zapewne pomoże mi w realizacji moich planów i pomoże we wspinaniu się po kolejnych szczeblach budowania struktury kaloryfera na brzuchu :D

Proteiny, L-karnityna już zakupione…

Siłownia, rolki, przysiady…

Basen, sauna…

5 posiłków dziennie …

60 dni wyzwania …

28 lipca OFICJALNIE ukażę zdjęcia ze zmiany wyglądu, mówię oficjalnie, gdyż jest to mój „Challange” na te dwa msc i chcę pokazać, że się na prawdę DA jeśli tylko się chce! Trzeba tylko wziąć nogi za pas !

Motywacja ? Czerpać korzyść z każdej sekundy treningów, z każdego kęsa jedzenia i smakować owocowe koktajle jak napój bogów, bo każdy kiedyś mówił sobie… Od jutra….

Nie jestem w stanie policzyć ile razy ja starałam się zmieniać swoje plany ile razy je przekładałam, teraz wiem, że to jest postanowione. Będąc tutaj muszę zmienić Siebie, bo jeśli dałam radę tu przylecieć to jestem w stanie również otwotrzyć jedym kluczem bramy do wielu nowych lepszych, niesamowitych osiągnięć!

Ktoś kiedyś powiedział?:> Trzeba tylko chcieć!

Nie ważne gdzie jesteś, ważne, że chcesz coś zmienić!

Więc do roboty, każdy dzień jest okazją do zmian, pamiętaj tylko porażka to powód by podnieść się z podwojoną siłą, a nie upaść jeszcze niżej !

Swoje wyzwanie będę opisywała na bieżąco, a Ty ?

Chcesz coś zmienić i nie masz motywacji ?

Nie masz ?

Głupoty gadam!

Jasne że masz !

To do roboty !

Pozdrawiam nadal z ZAŚNIEŻONEGO USA Lena :*

PS Wyciśnij sok z życia jak z najbardziej soczystej cytryny !

DONE !

20140510_145041 popkorn.pl_inne_289842

 

Nie zawsze nam po drodze !

05 maj

DSCN0361 DSCN0085Dlaczego ?

Jak w tytule, życie płata nam różne figle, raz potrafimy śmiać się do rozpuku i płakać ze szczęścia… Drugi raz wylewamy za kołnierz bądź w poduszkę najszczersze krople bólu i żalu. To nie tak, że w życiu zawsze jest pięknie ! Każdy przecież o tym wie, jednak jeśli chcemy kiedyś wspiąć się na szczyt to nie marudźmy, że napotykamy małe przeszkody… Oj nie .

Teraz gdy jestem tutaj, widzę i czytam oraz słyszę, że bycie au pair to ciężki los i orzech do zgryzienia….

Bo REMATCH(zmiana rodziny) to sprawa, która jest tutaj, tyle km od domu codziennością.

To boli, to smuci, to dołuje i sprowadza do parteru, bo nie mamy w nikim oparcia, liczymy na siebie-tylko.

Kiedy byłam małym dzieckiem, marzyłam o tym , żeby mieć pełną- uśmiechniętą rodzinę, być przykładem dla innych i aby mój skrawek życia, które płatało od najmłodszych moich lat WIELKIE FIGLE był dla kogoś przewodnią myślą, na uśmiech pomimo wszystko i zawsze, gdzie tylko się da. Już nauczyłam się być pesymistką kiedy trzeba i optymistką w 99.9% Tak, bo optymizmu nigdy za wiele ! Dużo osób pyta się mnie, tym bardziej teraz kiedy prowadzę kilka stron opisujących moje bieżące życie. Dziewczyno ! Skąd w Tobie ta siła !? Gdzie się chowa ta energia ? Nie jest tak, że cały czas się uśmiecham, staram się aby każdy kawałek przeszłości  był nauczką/ przestrogą/nauką na przyszłość… Aby każdy uśmiech dany kilka lat temu przez osoby dla mnie ważne był zapamiętany na następnych lat kilkanaście. Abym dawała to, co może dać obopólne szczęście, nie to co doprowadzi do smutku. Każdy kęs minut, które już nigdy nie powrócą, a są w mojej głowie przez całe życie będą dla mnie moim małym eksperymentem i dobrą radą. Każdy z nas czy to po nieudanym związku/ złym zachowaniu/ błędnym kupnie jakiejś rzeczy/ czy sprawieniu przykrości jakiejś osobie zastanawia się w swoich myślach… CO BY BYŁO GDYBY !?

Stety, bądź niestety to co przeżyliśmy jest już na zawsze NASZE ! tylko i wyłącznie! Mijamy się z celami przeplatam z marzeniami… Boimy się przyszłości, a wspominamy przeszłość.

W pewnym wieku jednak powinniśmy coś postanowić, tak jak i Ja to zrobiłam.

W rodzinnym Wrocławiu:

Miałam pracę, którą na prawdę kochałam!

Miałam Szefową, która dla Mnie była przykładem dla innych Szefów w innych firmach.

Miałam kochaną rodzinę.

Miałam Szkołę.

Moją Przyjaciółkę.

Innych znajomych.

Brakowało tam tylko Marzeń, one były tu, za granicą i w przeciągu 3ch dni podjęłam decyzję o tym by stanąć na ziemiach USA!

Nigdy, nikt i nigdzie nie powiedziałby, że właśnie ja to zrobię, gdy byłam dzieckiem nie wiele mówiłam do innych osób, byłam nieśmiała, nabierałam doświadczenia i życiowego dystansu z wiekiem- jak każdy/ każdy inaczej.

Dziękować mogę wszystkim osobą, które w moim życiu odegrały jakąś rolę, najbardziej…

Pierwsza miłość, która już teraz wiem, że nie bez powodu jest nazywana tą pierwsza i najważniejszą w życiu.

Pierwsza praca, aby się usamodzielnić (roznoszenie ulotek, kelnerstwo, pisanie artykułów, składanie długopisów to co dawało czasami 5zł/h ale również tą niesamowitą satysfakcję tego, ze to są moje pieniądze !)

Sport, który ukształtował moje życie.

I wiele innych ludzi w tym przede wszystkim okruchy mojej rodziny, która zawsze była /mama/siostra/ojczym

Każda z tych jednostek daje niesamowity jednoczęściowy atom do kształtowania mojej osobowości !

Do tego kim dziś jestem, do tego kim staje się z dnia na dzień!

Śmieje się mówiąc, że ja jestem po to by żyć dla Was, bo to co robię sprawia mi niesamowitą przyjemność, to, że mogę dzielić się z Wami tym co pięknego mnie spotyka i wcale nie jestem bogata, nie mam własnej firmy i 10 samochodów, to właśnie po to realizuje się marzenia, żeby kiedyś otworzyć bloga i napisać….

(Teraz gdy mam już swoją firmę chcę zaprosić  do współpracy) NEVER GIVE UP ! Bo po to są marzenia!

A wy jesteście moimi cząstkami molekularnymi :D Ładnie Was nazwałam?:D

No, nie lepiej niż samą siebie- Atom, prawie jak Atomówka :D

Dlatego, kiedy nie mamy nic !

Wiedzmy, że mamy wszystko !

Nasze myśli, marzenia, plany…

Nasze przeżycia i wspomnienia to to co powinno nam dostarczać energii na każdy kolejny dzień.

Nie jesteśmy sami, nawet jeśli nam się tak wydaje.

Dziękuję Wszystkim i całuję tych, którzy odnaleźli się w tym poście, nawet jeśli nie mam już z Wami/Tobą kontaktu to wiedzcie/ wiedz, że jeśli dzięki Tobie KIEDYKOLWIEK SIĘ UŚMIECHNĘŁAM, to właśnie takie chwile sprawiły,że jestem tutaj i spełniam marzenia. Najszczerzej z serca, dziękuję.

https://plus.google.com/u/0/+MadziaKozaczkiewicz0204/videos

Lena.

 

Jak Charlie i fabryka Czekolady ;)

29 kwi

Witajcie Kochani !

Przepraszam, iż troszkę zaczęłam zaniedbywać bloga, jednakże godzę to z filmami na Youtube, co wiąże się również z niemożliwością odpisywania na wszystkie wiadomości natychmiast. Staram się, jednak mam tylko dwie rączki i nóżki jak Wy, więc wiecie jak to jest :D

Czujecie, no… nie ?;/

Poza tym ?:)

Dni mijają pracowicie, Host mama wyjeżdża na weekend, więc mi pozostaje spędzanie kilku dni w ekstra tempie z dodatkowymi zadaniami, na tą chwilę dziś mogę odpocząć już po pracy i posłuchać jak dzieci będą kładły się do łóżka pod opieką Moich Host’ów tym razem :)

Mój schedule na ten tydzień ?

Zwariowany !

Raz pracuję od 6:00 am- 4:00pm

A raz od 9pm -12

Natomiast mogę powiedzieć jedno, uwielbiam moją rodzinkę!

Cieszę się, iż jestem w USA z właśnie tymi ludźmi, iż mogę zdobywać doświadczenie i uczyć się właśnie od nich, bo nie dość, iż są bardzo inteligentnymi osobami, to jeszcze potrafią być moją „prawdziwą” zastępczą rodziną w której czuję się jak pasująca część, a nie odrzutek !

By the way:

Moja host Mama będzie obchodziła za 2 dni urodziny z tej okazji kupiłam jej :

Scrub do ciała – Czekoladowy!

Olejek do ciała- Pure coconut

Organiczne kosmetyki z body shop oczywiście !

Oraz ponadto świeczkę na pięknym talerzyku wyglądającą jak smakowite ciasteczko !

Dlaczego wszystko czekoladowo pyszne ?

Gdyż oczywiście dzień  w  dzień ćwiczymy, a ponadto Moi Hości ćwiczą chyba od urodzenia, albo i wcześniej !

Tak więc aby zapobiec następnemu zażenowaniu, iż nie spożywamy tu cukrów w postaci takich słodyczy, kupiłam wszystko co czekoladowe, bez możliwości zjedzenia tego :D

Oraz oczywiście zrobiłam z dzieciakami laurkę <3

Fit&Fun <3

Realizuję plan i marzę o wakacjach, buduję w głowie sieć przyszłych pajęczych motywów, która się rozrasta w niewiarygodnie szybkim tempie !

Pragnę prowadzić dla Was bloga oraz realizować filmy i wiele innych rzeczy, by móc z chwili na chwilę cieszyć się każdą wiadomością od Was odebraną, nie zależnie czy pozytywną czy negatywną, bo każda mobilizuje i uczy !

Jeszcze raz wszystkim dziękuję i odsyłam do nowego filmiku ! ;)

https://plus.google.com/u/0/+MadziaKozaczkiewicz0204/videos

Pozdrawiam Lena !

PS U mnie tak leje i wieje, że chyba zdmuchnie moją lepiankę zaraz ;( bu. USA w deszczu- znaczy IL ;p

DSCN0432 DSCN0429 DSCN0430 DSCN0427 DSCN0428

 

Okruchy mądrości :)

24 kwi

20140324_201343

Sącząc wodę po sytym organiczno-dietetycznym obiedzie,piłce nożnej oraz bieganiu, odpoczywając po ciężko-przyjemnej pracy zabieram się do napisania długiego-przyjemnego wpisu dla Was. Na tą chwilę zajęłam się realizowaniem „filmografii” Youtube, stało się Moim życiem, czekam tylko na możliwość nagrywania coraz to kolejnych odcinków :D

Ten tydzień mija na tą chwilę bardzo pozytywie, moja praca jest przyjemna, spędzam dużo czasu grzejąc się z dziećmi na pięknym słoneczku i ograniczam się do 40 godzin w tygodniu, czyli mam tzw Rest time w te piękne Kwietniowe kilka dni !

Aktywnie bo jak zwykle: siłownia, jogging, sauna, basen, piła nożna, hockey ! Nie da się nudzić ;p

ale.

Nie ma to jak Madzia w wielkim świecie Amerykańskich, kart-banków-membership’ów-bibliotek-aptek-sklepów i mamony :D

Nie dość (powtórze się) iż zgubiłam się na dwóch możliwych lotniskach, to jeszcze po drodze wszystko gdzie trzeba załatwiać coś trudnego w języku mi do tej pory bardziej niż komunikatywnym z zawikłanymi sformułowaniami i przymusem szczerzenia się jak przygłup… Staje się realne:D W bibliotece- Nie oddany film= ZGUBIONY przez moje małe szkraby, w banku= spędzone 1,5 h , w sklepach czy gdziekolwiek indziej zawierucha „bo Madzia przyszła na zakupy heh”, gdzie Lena lezie zawsze musi być coś nie tak ! No przecież! Zapomniałam o najważniejszym ! NA SIŁOWNI ? Przepraszamy,ale Pani nie jest członkiem naszego klubu :D Toż to istna paranoja, no tak ze Swoim POPULARNYM W USA nazwiskiem mogłam się gdzieś zawieruszyć, wśród 11 000 innych membershipów :D

Poza tym 25 minut temu wróciłam z joggingu z Moją Host mamą :)

Cudownie !

Jedzenie o wyznaczonych porach, wyznaczonych rzeczy i wyznaczonych porcji oraz realizowanie wyznaczonych postanowień, działają na Mnie motywująco ;)

Nawet deszcz zaczął padać dopiero jak wróciłam do domu <3

Z dnia na dzień przekonuję się, iż mój kanał na Youtube, może być dla kogoś pomocny, zadajecie pytania-ja odpowiadam,oglądacie-ja nagrywam, wpadacie na genialne pomysły z tematami- ja postaram się je realizować jak tylko dobrze potrafię !

Pamiętajcie, że jestem tu dla Was ! Więc jeśli ktoś będzie w potrzebie służę radą, nawet gdybym miała po prostu z kimś porozmawiać przez skype albo na fb i posuszyć zęby do kamery;)

Jutro wolne więc pojawi się zapewne pojutrze nowy filmik oraz nowy wpis na blogu! Obiecuje !

A Wy moi  mili nie obijajcie się Tylko piszcie co was gryzie i wcale nie mówię tu o pchłach czy innych karaluchowatych insektach :D

Zarzucajcie pomysłami do Tych Stanów ! Toż to zawsze Nowe wyzwania !

Tylko bez międzylądowania!

krócej!

Yoł.

Lenka ;d

ZAPRASZAM: 


https://www.facebook.com/madzia.kozaczkiewicz


https://plus.google.com/u/0/+MadziaKozaczkiewicz0204/posts

DSCN0381 DSCN0389 DSCN0183

 

Aleja Nowy Świat….

16 kwi

2014-04-12 20.58.30

Co byście powiedzieli, jak wasze marzenia i to do czego dążyliście całe życie stało się prawdą?

To, o czym śniliście bardziej, aniżeli Andersen pisywał bajki a Tuwim prawił wiersze czy Newton prawa fizyki ?

Czy urzeczywistnienie naszych marzeń spełnia Nas na tyle, że wystarczy Nam to o czym marzyliśmy, czy podążać będziemy za wciąż to nowymi marzeniami ?

Podążać, za tym co nieznane i to co sprawia, że czujemy się lepiej! Czy spełnienie Naszych snów wypełni luki w ramach naszych oczekiwań?

Odpowiedź dla Mnie niebywale ważna , jednak wcale nie taka prosta.

Jeśli spełnisz marzenia i nie będziesz oczekiwał więcej, to wcale marzeń nie spełniłeś.

Jeśli je spełnisz i będziesz podążał za nowymi wyzwaniami oznacza to, że wypełnione świadomie urzeczywistnienie snów wprowadzi Cię w stan realizowania i podążania do coraz to nowych wyzwań, lepszych kroków,  śmiałych czynów!

To z czego w dzisiejszych czasach zdajemy, bądź też powinniśmy zdawać sobie sprawę to to, że aby być szczęśliwym trzeba podążać za biegiem czasu, który nie ubłagalnie kłębi się w Naszych obłokach przyszłości, chwile ulotne są… Więc musimy czerpać z życia garściami.

***

To tak na wstęp, a co tam u Mnie ?

Ten tydzień to zwariowane 6 dni po podróży do Chicago- które Mnie zachwyciło czas na chwile, w których spędzam 3 dni pod rząd od 5:50-około 18-19 z Moją rodzinką…

Idzie oszaleć, bo wcale to nie jest takie łatwe…

Robienie zakupów z dwójką dwu-latków czy rozmawianie o dinozaurach i drużynach hockey-a Amerykańskiego z Najmądrzejszym na świecie 5cio latkiem to wyzwania na jakie chyba nie byłoby Mnie stać nigdy wcześniej. Ale na pewno czyni Mnie to silniejszą i szczęśliwszą, kiedy przychodzi czas, że Dwulatek przytula się mówiąc- INA (Tak na mnie mówi) , całuje w policzek i krzyczy BIG HUG !

<3 CUTE

Poza tym ruszam z nowymi filmikami w tym tygodniu, już wysłałam prośbę do punktu z samochodami, czy będę mogła ponagrywać je trochę ze wszystkich stron!

Mam nadzieję,że Mi nie odmówią !:(

Czekam, aż dokończę Moją mapę marzeń, bo zamierzam wkleić ją na bloga, by w razie gdybym chciała się wymigać od realizacji planów nie miałą powodów do powiedzenia, że nie pamiętałam! Tudzież, dla Was często zaglądam na te strony :D

Więc jeszcze raz serdecznie zapraszam na Mój ofc. Profil Jeśli jeszcze Cię tam nie było !

Po 1-wsze primo :Więcej zdjęć, można się przestraszyć !

Po 2-gie duo : Więcej informacji!

Po 3cie tre: Zawsze świeże jak bułeczki z hert-a NEW-sy :D

https://plus.google.com/u/0/+MadziaKozaczkiewicz0204/posts

Zdjęcie:

Pogoda u mnie.

Film, który oglądam.

Karta Moja- own- własna <3 Biblioteczna omnom.

Pozdrawiam !

logo Lena - sem Boutique

20140415_085555 20140414_153416 20140414_153404

 

I will become person who travel a lot !

10 kwi

Tam Ta dam dam tam :D

Hello,

How are U ?:)

Im fine….

W przeciwieństwie do Mojej hostki, która biedna przyszła dziś chora do domu… Niestety zarazki krążą i się rozprzestrzeniają, mam nadzieję, że drugi raz Mnie to nie złapie :(

Cóż u Mnie ?

Ten tydzień wygląda na bardzo pracowity, chciałam porobić zdjęcia, gdzieś pojechać,ale najzwyczajniej nie mam na tą chwilę czasu !

Bądź co bądź w Sobotę wybieram się na trip do Chicago !

Juhu ! Yeap.

Nowy wątek, nowe zdjęcia… Zakupy ! <3

No, a w niedzielę, mam nadzieję, będzie mi dane spędzić popołudnie ze znajomymi, za to z rana nagrać coś nowego na Youtube :)

Brakuje Mi Was drodzy czytelnicy, bo dostaję wiadomości , a nie mam kiedy odpisać , to jest tragiczne! I siedzę po nocach z workami pod oczami pisząc niechlujnie i w pośpiechu… Nie ładnie ;(

Niestety jutro mamy 5 -ć tzw showings’ów….?

Cóż to ? Rodzina chce sprzedać dom… Więc na cały dzień musimy wybyć, żeby inni mogli oglądać posiadłość…

I znów, nie będę miała jak pisać ! :(

Basen, restauracja, siłownia… Jutro czeka Mnie aktywny dzień… W pomiędzy czasie muszę jechać na zakupy, do apteki, przygotować plan na wycieczkę po Chicago .

Oups.

Ale piękne jest to, że dzieci się już do Mnie przyzwyczajają, a z Host-ami mam na prawdę dobry kontakt ! Jak z „osobami, które już dobrze znam”. Więc po pierwszych okrutnych dniach, na razie zostały tylko wspomnienia !

Już nie mogę doczekać się weekendu… Planów i spełniania marzeń ciąg dalszy !

Tym bardziej, iż już z coraz liczniejszą grupą planujemy wakacje <3 To mi się podoba !

Wchodzi w grę kilka opcji…

Słoneczne MIAMI-FLORIDA

Piękne WYSPY DZIEWICZE USA

Zaskakujące KAJMANY

Znane dobrze z nazwy BAHAMY….

Czy też może….

CARNIVAL CRUISES….

Many ideas.. Many options <3

Choice.

Postanowiłam, że zrobię postanowienia !

Tfu Brzydko brzmi !

Postanowiłam coś nowego postanowić!

I to postanowienie…..:>

To stworzyć sobie tabelę 25 POSTANOWIEŃ na ten rok !

I przeżyć, wszystko !

Tabelę dodam i opublikuję, skreślając Swoje dokonania i realizacje !

Cud.  Miód.  Malina <3

Z uściskami z Amerykańskiego świata zapraszając na Mój kanał Yb :









https://plus.google.com/u/0/+MadziaKozaczkiewicz0204/videos
Filmiki Au pair (Bez cięć- na żywca ;P)- Odpowiedzi na pytania, podatki, życie w USA /dzieci/etc etc….

A będzie tego znacznie więcej!

 

Mogę zaakceptować porażkę, ale nie mogę zaakceptować braku próby!

06 kwi

Hey Hay Hello ! :)

Witajcie Moi mili !

Dzień pełen wrażeń za Mną, spędziłam go bardzo aktywnie, na początku ze Swoją rodzinką, a później podróżując ze znajomą po galeriach w Szale Amerykańskich zakupów ! <3

Nie zgadniecie !

Ale kupiłam oryginalne LEVIS’Y Z 68 $ NA 16,99 :O

Holly Molly !

Co za PROMKA :d

Poza tym:

Postanowiłam, iż od jutra po msc przerwy od ciężkich treningów wracam na ring….

Zakupione:

Nowe koszulki do biegania

Nowe dwie pary butów

Skakanka

Legginsy

Czyli staff na nowy lepszy początek Yeap !

Będę teraz aktywna razem z Moją przeaktywną Amerykańską Familią ! <3

Tylko cieszyć się, że na Nich trafiłam !

Ofc dziś stałam się na rok obywatelką Stanów, gdyż otrzymałam polecony list z Administracji tzw : Social Security Number, wygląda troche jak jakaś karta emerytalna, ale do tego mi jeszcze kawałek drogi ;p

W tym dniu pełnym wrażeń i nie spania od 5 rano, podróżowania 5h w samochodzie i błąkania się po Amerykańskich zakątkach ulic i uliczek, nagrałam następny nie mniej NIE pasjonujący filmik :D

Dlaczego nie pasjonujący ?:P

Bo mam w zamyśle bardzo fajny następny temat,a  ten jest po prostu ważny….

Więc ‚no matter’, że wyglądam na nim jak chodzące Nieszczęście w Szczęściu czy Szczęście w Nieszczęściu… Bądź co bądź nie mój wygląd jest priorytetem tylko przekazywane dla Was informacje :)

Padam dziś ze zmęczenia….

Na szczęście w tym tygodniu będę miała okazję pojechać do Chicago… Zrobić jedną wielką fotorelację <3

I już się nie mogę doczekać, bo dla siebie przywożę piękne wspomnienia i przezywam piękne chwile, dla Was przekładam to w każdy możliwy sposób, żeby kropla mojego entuzjazmu kapnęła w Wasze  Mniej bądź więcej entuzjastyczne nastawienia ;)

Jest coraz lepiej….

Czuję się coraz swobodniej…

A co najważniejsze!

Horoba mnie opóźciła !

Znaczy.

Że już wyzdrowiałam, mam nadzieję, że nie na chwilę !

Pamiętaj drogi Tele Widzu nie widzu- Jestem 7500 km od domu, spełniam marzenia. Ty też możesz !

„Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się.

Ale bez względu na wszystko – posuwaj się naprzód.”

Bo z rękami w kieszeni nie sposób wspiąć się po drabinie….

By Lena :*