RSS
 

Archiwum - Maj, 2014

Następne wyzwanie !

17 maj

Witajcie Moi Mili !

Nie dodaje filmików, opuściłam się w pisaniu czegokolwiek, bo po prostu nie mam czasu !

Zwariowane kilkanaście dni za mną… Co za tym idzie stos nieregularnego jedzenia i czas rozmowy z trenerem o następnych zmianach w moim życiu! W związku z faktem, iż wstawanie o 5:30 ostatnimi czasy wykończyło mnie doszczętnie postanowiłam, iż wspólnie z osobami, które znają się na tym lepiej ode Mnie wreszcie po 2ch msc pobytu w USA biorę się za siebie tak jak i we Wrocławiu przed wylotem ! Pomagać mi na pewno bedzie moja niestrudzenie organiczna i zdrowo się odżywiająca rodzinka, tato trener mama atletyczka, dzieciom sok z organicznej marchewki płynie w żyłach, aż cudownie mysleć, że to zapewne pomoże mi w realizacji moich planów i pomoże we wspinaniu się po kolejnych szczeblach budowania struktury kaloryfera na brzuchu :D

Proteiny, L-karnityna już zakupione…

Siłownia, rolki, przysiady…

Basen, sauna…

5 posiłków dziennie …

60 dni wyzwania …

28 lipca OFICJALNIE ukażę zdjęcia ze zmiany wyglądu, mówię oficjalnie, gdyż jest to mój „Challange” na te dwa msc i chcę pokazać, że się na prawdę DA jeśli tylko się chce! Trzeba tylko wziąć nogi za pas !

Motywacja ? Czerpać korzyść z każdej sekundy treningów, z każdego kęsa jedzenia i smakować owocowe koktajle jak napój bogów, bo każdy kiedyś mówił sobie… Od jutra….

Nie jestem w stanie policzyć ile razy ja starałam się zmieniać swoje plany ile razy je przekładałam, teraz wiem, że to jest postanowione. Będąc tutaj muszę zmienić Siebie, bo jeśli dałam radę tu przylecieć to jestem w stanie również otwotrzyć jedym kluczem bramy do wielu nowych lepszych, niesamowitych osiągnięć!

Ktoś kiedyś powiedział?:> Trzeba tylko chcieć!

Nie ważne gdzie jesteś, ważne, że chcesz coś zmienić!

Więc do roboty, każdy dzień jest okazją do zmian, pamiętaj tylko porażka to powód by podnieść się z podwojoną siłą, a nie upaść jeszcze niżej !

Swoje wyzwanie będę opisywała na bieżąco, a Ty ?

Chcesz coś zmienić i nie masz motywacji ?

Nie masz ?

Głupoty gadam!

Jasne że masz !

To do roboty !

Pozdrawiam nadal z ZAŚNIEŻONEGO USA Lena :*

PS Wyciśnij sok z życia jak z najbardziej soczystej cytryny !

DONE !

20140510_145041 popkorn.pl_inne_289842

 

Nie zawsze nam po drodze !

05 maj

DSCN0361 DSCN0085Dlaczego ?

Jak w tytule, życie płata nam różne figle, raz potrafimy śmiać się do rozpuku i płakać ze szczęścia… Drugi raz wylewamy za kołnierz bądź w poduszkę najszczersze krople bólu i żalu. To nie tak, że w życiu zawsze jest pięknie ! Każdy przecież o tym wie, jednak jeśli chcemy kiedyś wspiąć się na szczyt to nie marudźmy, że napotykamy małe przeszkody… Oj nie .

Teraz gdy jestem tutaj, widzę i czytam oraz słyszę, że bycie au pair to ciężki los i orzech do zgryzienia….

Bo REMATCH(zmiana rodziny) to sprawa, która jest tutaj, tyle km od domu codziennością.

To boli, to smuci, to dołuje i sprowadza do parteru, bo nie mamy w nikim oparcia, liczymy na siebie-tylko.

Kiedy byłam małym dzieckiem, marzyłam o tym , żeby mieć pełną- uśmiechniętą rodzinę, być przykładem dla innych i aby mój skrawek życia, które płatało od najmłodszych moich lat WIELKIE FIGLE był dla kogoś przewodnią myślą, na uśmiech pomimo wszystko i zawsze, gdzie tylko się da. Już nauczyłam się być pesymistką kiedy trzeba i optymistką w 99.9% Tak, bo optymizmu nigdy za wiele ! Dużo osób pyta się mnie, tym bardziej teraz kiedy prowadzę kilka stron opisujących moje bieżące życie. Dziewczyno ! Skąd w Tobie ta siła !? Gdzie się chowa ta energia ? Nie jest tak, że cały czas się uśmiecham, staram się aby każdy kawałek przeszłości  był nauczką/ przestrogą/nauką na przyszłość… Aby każdy uśmiech dany kilka lat temu przez osoby dla mnie ważne był zapamiętany na następnych lat kilkanaście. Abym dawała to, co może dać obopólne szczęście, nie to co doprowadzi do smutku. Każdy kęs minut, które już nigdy nie powrócą, a są w mojej głowie przez całe życie będą dla mnie moim małym eksperymentem i dobrą radą. Każdy z nas czy to po nieudanym związku/ złym zachowaniu/ błędnym kupnie jakiejś rzeczy/ czy sprawieniu przykrości jakiejś osobie zastanawia się w swoich myślach… CO BY BYŁO GDYBY !?

Stety, bądź niestety to co przeżyliśmy jest już na zawsze NASZE ! tylko i wyłącznie! Mijamy się z celami przeplatam z marzeniami… Boimy się przyszłości, a wspominamy przeszłość.

W pewnym wieku jednak powinniśmy coś postanowić, tak jak i Ja to zrobiłam.

W rodzinnym Wrocławiu:

Miałam pracę, którą na prawdę kochałam!

Miałam Szefową, która dla Mnie była przykładem dla innych Szefów w innych firmach.

Miałam kochaną rodzinę.

Miałam Szkołę.

Moją Przyjaciółkę.

Innych znajomych.

Brakowało tam tylko Marzeń, one były tu, za granicą i w przeciągu 3ch dni podjęłam decyzję o tym by stanąć na ziemiach USA!

Nigdy, nikt i nigdzie nie powiedziałby, że właśnie ja to zrobię, gdy byłam dzieckiem nie wiele mówiłam do innych osób, byłam nieśmiała, nabierałam doświadczenia i życiowego dystansu z wiekiem- jak każdy/ każdy inaczej.

Dziękować mogę wszystkim osobą, które w moim życiu odegrały jakąś rolę, najbardziej…

Pierwsza miłość, która już teraz wiem, że nie bez powodu jest nazywana tą pierwsza i najważniejszą w życiu.

Pierwsza praca, aby się usamodzielnić (roznoszenie ulotek, kelnerstwo, pisanie artykułów, składanie długopisów to co dawało czasami 5zł/h ale również tą niesamowitą satysfakcję tego, ze to są moje pieniądze !)

Sport, który ukształtował moje życie.

I wiele innych ludzi w tym przede wszystkim okruchy mojej rodziny, która zawsze była /mama/siostra/ojczym

Każda z tych jednostek daje niesamowity jednoczęściowy atom do kształtowania mojej osobowości !

Do tego kim dziś jestem, do tego kim staje się z dnia na dzień!

Śmieje się mówiąc, że ja jestem po to by żyć dla Was, bo to co robię sprawia mi niesamowitą przyjemność, to, że mogę dzielić się z Wami tym co pięknego mnie spotyka i wcale nie jestem bogata, nie mam własnej firmy i 10 samochodów, to właśnie po to realizuje się marzenia, żeby kiedyś otworzyć bloga i napisać….

(Teraz gdy mam już swoją firmę chcę zaprosić  do współpracy) NEVER GIVE UP ! Bo po to są marzenia!

A wy jesteście moimi cząstkami molekularnymi :D Ładnie Was nazwałam?:D

No, nie lepiej niż samą siebie- Atom, prawie jak Atomówka :D

Dlatego, kiedy nie mamy nic !

Wiedzmy, że mamy wszystko !

Nasze myśli, marzenia, plany…

Nasze przeżycia i wspomnienia to to co powinno nam dostarczać energii na każdy kolejny dzień.

Nie jesteśmy sami, nawet jeśli nam się tak wydaje.

Dziękuję Wszystkim i całuję tych, którzy odnaleźli się w tym poście, nawet jeśli nie mam już z Wami/Tobą kontaktu to wiedzcie/ wiedz, że jeśli dzięki Tobie KIEDYKOLWIEK SIĘ UŚMIECHNĘŁAM, to właśnie takie chwile sprawiły,że jestem tutaj i spełniam marzenia. Najszczerzej z serca, dziękuję.

https://plus.google.com/u/0/+MadziaKozaczkiewicz0204/videos

Lena.